Przepisy mogą jednoznacznie wskazywać sąd właściwy do rozpoznania wniosku o odszkodowanie i zadośćuczynienie za niewątpliwie niesłuszne tymczasowe aresztowanie, a mimo to w toku sprawy może ujawnić się problem wymagający przekazania jej do sądu znajdującego się poza obszarem całej apelacji. Taka sytuacja wystąpiła w jednej ze spraw prowadzonej przez Kancelarię. Zanim doszło do merytorycznego rozpoznania roszczenia, sprawa znalazła się przed trzema sądami powszechnymi apelacji warszawskiej oraz przed Sądem Najwyższym, aby ostatecznie trafić do sądu okręgowego należącego już do apelacji łódzkiej.

Odszkodowanie za niesłuszne tymczasowe aresztowanie – który sąd jest właściwy?

Prawo do odszkodowania i zadośćuczynienia za niewątpliwie niesłuszne tymczasowe aresztowanie wynika z art. 552 § 4 Kodeksu postępowania karnego. Ustawodawca przewidział dla takich roszczeń szczególną regułę właściwości miejscowej.

Zgodnie z art. 554 § 1 k.p.k. w przypadku roszczenia dotyczącego niewątpliwie niesłusznego tymczasowego aresztowania właściwy jest sąd okręgowy ze względu na miejsce, w którym nastąpiło zwolnienie tymczasowo aresztowanego. Nie decyduje więc miejsce zamieszkania wnioskodawcy ani – samo w sobie – to, który sąd prowadził zasadnicze postępowanie karne.

Reguła ta może mieć konsekwencje, które na początku postępowania trudno przewidzieć. W analizowanej sprawie jej zastosowanie prowadziło jednoznacznie do Sądu Okręgowego w Warszawie. Wniosek nie został więc skierowany do tego sądu dlatego, że był on procesowo najwygodniejszy dla wnioskodawcy albo jego pełnomocnika. To właśnie ten sąd wskazywały przepisy o właściwości.

I właśnie od tego zaczynał się problem.

Długotrwały areszt może zmienić układ procesowy

Sprawa, z której wynikało roszczenie, miała nietypowy i wieloletni przebieg. Oskarżony był wiązany z działalnością jednej ze znanych grup przestępczych mających funkcjonować pod koniec lat 90. na terenie południowych powiatów aglomeracji warszawskiej. Postępowanie karne nie zakończyło się przypisaniem mu odpowiedzialności karnej, natomiast stosowane w jego toku tymczasowe aresztowanie trwało ponad dwa lata.

Długotrwałość izolacji okazała się później istotna nie tylko dla wysokości dochodzonych roszczeń, lecz także dla ustalenia, kto powinien reprezentować Skarb Państwa w postępowaniu odszkodowawczym.

Kodeks postępowania karnego przewiduje, że łączny okres tymczasowego aresztowania do chwili wydania pierwszego wyroku przez sąd pierwszej instancji co do zasady nie powinien przekraczać dwóch lat. Przedłużenia przekraczającego ten termin może – w warunkach określonych w art. 263 § 4 k.p.k. – dokonać sąd apelacyjny.

Tak też stało się w omawianej sprawie. Po przekroczeniu dwuletniego okresu dalsze stosowanie tymczasowego aresztowania było przedmiotem rozstrzygnięć Sądu Apelacyjnego w Warszawie. Ostatnie postanowienie przedłużające stosowanie tego środka zostało wydane właśnie przez ten sąd, a następnie – po wniesieniu środka odwoławczego – utrzymane przez Sąd Apelacyjny w Warszawie w mocy. Dopiero później sąd prowadzący postępowanie główne uchylił tymczasowe aresztowanie.

Ta okoliczność okazała się kluczowa.

Kto reprezentuje Skarb Państwa?

W postępowaniu o odszkodowanie i zadośćuczynienie stroną jest między innymi Skarb Państwa. Art. 554 § 2b k.p.k. określa natomiast, jaki organ reprezentuje Skarb Państwa w konkretnym postępowaniu.

W podstawowym wariancie jest nim prezes sądu, w którym wydano ostatnie orzeczenie kończące postępowanie m.in. w przedmiocie stosowania środka zapobiegawczego.

W analizowanej sprawie początkowo przyjęto, że organem reprezentującym Skarb Państwa powinien być Prezes Sądu Okręgowego w Warszawie. To doprowadziło do pierwszego przekazania sprawy: z Sądu Okręgowego w Warszawie do innego sądu okręgowego funkcjonującego w ramach apelacji warszawskiej.

Problem polegał jednak na tym, że przy uwzględnieniu pełnego przebiegu stosowania tymczasowego aresztowania ostatnim sądem prawomocnie orzekającym o jego dalszym stosowaniu był Sąd Apelacyjny w Warszawie. W konsekwencji reprezentantem Skarbu Państwa powinien być Prezes Sądu Apelacyjnego w Warszawie. Takie stanowisko zostało następnie przyjęte również przez sądy rozpoznające kwestię właściwości.

I w tym miejscu pojawił się problem znacznie poważniejszy niż sama właściwość miejscowa sądu pierwszej instancji.

Przekazanie sprawy do innego sądu okręgowego w Warszawie nie rozwiązywało problemu

Samo przeniesienie postępowania z Sądu Okręgowego w Warszawie do innego sądu okręgowego znajdującego się w apelacji warszawskiej usuwało problem związany z rozpoznawaniem roszczenia przez sąd, którego prezes miałby reprezentować Skarb Państwa, ale nie rozwiązywało problemu kontroli instancyjnej.

Od wyroku innego sądu okręgowego działającego w ramach apelacji warszawskiej apelacja nadal przysługiwałaby bowiem do Sądu Apelacyjnego w Warszawie.

Powstałby więc szczególny układ procesowy: Skarb Państwa byłby reprezentowany przez Prezesa Sądu Apelacyjnego w Warszawie, roszczenie wiązałoby się z działalnością tego sądu w zakresie stosowania tymczasowego aresztowania, a jednocześnie ten sam sąd miałby rozpoznawać środek odwoławczy od merytorycznego wyroku wydanego w sprawie o odszkodowanie.

Nie chodzi przy tym o kwestionowanie osobistej bezstronności konkretnych sędziów. Problem ma charakter instytucjonalny. Wymiar sprawiedliwości powinien być zorganizowany w taki sposób, aby również z perspektywy zewnętrznego obserwatora nie powstawały uzasadnione wątpliwości co do obiektywnego dystansu sądu rozpoznającego sprawę.

Sąd Okręgowy, do którego sprawa została pierwotnie przekazana, zwrócił później uwagę właśnie na ten aspekt. Wskazał, że rozpoznawanie środka odwoławczego przez Sąd Apelacyjny w Warszawie mogłoby prowadzić do powstania w odbiorze stron i opinii publicznej wątpliwości co do obiektywnego dystansu sądu, a nawet do postrzegania kontroli odwoławczej jako iluzorycznej.

Art. 44² k.p.c. i sprawy odszkodowawcze prowadzone na podstawie k.p.k.

Rozwiązanie problemu wymagało sięgnięcia poza samą regulację rozdziału 58 Kodeksu postępowania karnego.

Art. 558 k.p.k. przewiduje, że w sprawach o odszkodowanie za niesłuszne skazanie, tymczasowe aresztowanie lub zatrzymanie przepisy Kodeksu postępowania cywilnego stosuje się w kwestiach nieuregulowanych w Kodeksie postępowania karnego.

Znaczenie ma tutaj art. 44² k.p.c. Przepis reguluje sytuacje, w których stroną postępowania jest Skarb Państwa, a jednostką organizacyjną, z której działalnością wiąże się dochodzone roszczenie, jest sąd. Szczególnie istotny dla omawianego problemu jest przypadek, gdy tą jednostką jest sąd przełożony nad sądem właściwym do rozpoznania sprawy. Wówczas sprawa powinna zostać przekazana innemu sądowi równorzędnemu, mającemu siedzibę poza obszarem właściwości sądu przekazującego.

Dopuszczalność stosowania art. 44² k.p.c. w postępowaniach prowadzonych na podstawie rozdziału 58 k.p.k. została jednoznacznie przesądzona przez Sąd Najwyższy w uchwale siedmiu sędziów z 17 stycznia 2024 r., I KZP 4/23. Sąd Najwyższy przyjął, że odesłanie zawarte w art. 558 k.p.k. pozwala na wykorzystanie właśnie tego mechanizmu.

Od Sądu Okręgowego w Warszawie, przez trzy sądy apelacji warszawskiej i Sąd Najwyższy

Praktyczny przebieg postępowania dobrze pokazuje, jak daleko konsekwencje jednej normy dotyczącej właściwości mogą wykraczać poza pozornie techniczne zagadnienie wyboru sądu.

Wniosek został prawidłowo skierowany do Sądu Okręgowego w Warszawie, ponieważ właśnie ten sąd wynikał z ustawowej reguły miejsca zwolnienia. Następnie sprawa została przekazana przez Sąd Apelacyjny w Warszawie do innego sądu okręgowego w tej samej apelacji.

Po dostrzeżeniu problemu wynikającego z tego, że reprezentantem Skarbu Państwa jest w rzeczywistości Prezes Sądu Apelacyjnego w Warszawie, pojawiła się konieczność ponownego rozważenia właściwości. Z inicjatywy pełnomocnika wnioskodawcy zwrócono uwagę, że dla rzeczywistego usunięcia problemu nie wystarczy zmiana jednego sądu okręgowego na drugi – sprawa powinna znaleźć się poza obszarem właściwości Sądu Apelacyjnego w Warszawie.

W toku poszukiwania właściwej drogi procesowej zagadnienie trafiło również do Sądu Najwyższego. Początkowo rozważano przekazanie sprawy w trybie art. 37 k.p.k. Sąd Najwyższy wskazał jednak na konieczność wykorzystania mechanizmu polegającego na przedstawieniu akt sądowi przełożonemu i przekazaniu sprawy na podstawie regulacji stosowanej przez art. 558 k.p.k.

W efekcie sprawa ponownie znalazła się przed Sądem Apelacyjnym w Warszawie. Tym razem przyjęto już, że ostatnim organem prawomocnie orzekającym w przedmiocie dalszego stosowania tymczasowego aresztowania był Sąd Apelacyjny w Warszawie, a jego prezes jest organem reprezentującym Skarb Państwa. Sąd podzielił również pogląd, że sprawa powinna zostać rozpoznana poza apelacją warszawską, tak aby nie powstawały wątpliwości dotyczące niezależności i bezstronności zarówno sądu pierwszej, jak i drugiej instancji.

Ostatecznie postępowanie zostało więc przekazane do sądu okręgowego należącego do apelacji łódzkiej.

Zanim do tego doszło, sprawa dotycząca właściwości znalazła się przed trzema sądami powszechnymi funkcjonującymi w ramach apelacji warszawskiej oraz przed Sądem Najwyższym.

Właściwość sądu nie zawsze jest wyłącznie zagadnieniem technicznym

Przypadek ten pokazuje charakterystyczny problem spraw o odszkodowanie za niewątpliwie niesłuszne tymczasowe aresztowanie.

Punktem wyjścia pozostaje sztywna reguła art. 554 § 1 k.p.k. Wnioskodawca nie może dowolnie wybrać sądu okręgowego, który rozpozna jego roszczenie. Właściwość jest związana z miejscem zwolnienia tymczasowo aresztowanego.

Jednocześnie w sprawach dotyczących długotrwałego tymczasowego aresztowania należy przeanalizować cały przebieg stosowania środka zapobiegawczego. Po przekroczeniu terminów przewidzianych w art. 263 k.p.k. w proces orzekania może zostać zaangażowany sąd apelacyjny. To z kolei może mieć bezpośrednie znaczenie dla ustalenia reprezentanta Skarbu Państwa na podstawie art. 554 § 2b k.p.k.

W określonej konfiguracji okazuje się więc, że sąd wskazany przez ustawę jako właściwy znajduje się jednocześnie w strukturze instancyjnej sądu, z którego działalnością związane jest dochodzone roszczenie. Wówczas analiza właściwości nie powinna kończyć się na odczytaniu art. 554 § 1 k.p.k. Konieczna może być także ocena art. 558 k.p.k. w związku z art. 44² k.p.c. oraz wynikającego z tych regulacji standardu instytucjonalnej bezstronności sądu.

Omawiana sprawa jest dobrym przykładem tego, że prawidłowe wniesienie wniosku do sądu właściwego nie zawsze oznacza, że właśnie ten sąd – albo nawet sąd pozostający w tej samej apelacji – ostatecznie powinien rozpoznać roszczenie.

Powiązana analizaUmorzenie postępowania karnego a odszkodowanie za niewątpliwie niesłuszne tymczasowe aresztowanie →

Źródła i orzecznictwo

  • Kodeks postępowania karnego – tekst jednolity: Dz.U. 2026 poz. 490 (ELI/Sejm)
  • Kodeks postępowania cywilnego – tekst jednolity: Dz.U. 2026 poz. 468 (ELI/Sejm)
  • Uchwała składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z 17.01.2024 r., I KZP 4/23
  • Postanowienie Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 16.01.2026 r., II AKo 618/25
  • Postanowienie Sądu Okręgowego Warszawa-Praga w Warszawie z 12.02.2026 r., V Ko 35/26
  • Postanowienie Sądu Najwyższego z 26.03.2026 r., II Ko 22/26
  • Postanowienie Sądu Okręgowego Warszawa-Praga w Warszawie z 19.05.2026 r., V Ko 35/26
  • Postanowienie Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 02.06.2026 r., II AKo 234/26
← Wszystkie analizy