W polskim prawie spadkowym, spadkodawca ma pełną swobodę w rozporządzaniu swoim spadkiem. Oznacza to, że to on (spadkodawca) decyduje kto będzie po nim dziedziczyć. Ma prawo nawet całkowicie pominąć własną najbliższą rodzinę i jako spadkobiercę powołać obcą osobę. W takim przypadku, członkowie rodziny, którzy prawnie by po nim dziedziczyli (gdyby nie było testamentu), powinni być prawem chronieni i temu właśnie służy zachowek. Mają oni prawo domagać się od spadkobierców wypłaty należnego im zachowku.

            Wydziedziczenie jest pojęciem prawnym, które stypizowane jest w art. 1008 Kodeksu cywilnego. W praktyce często błędnie używa się tego określenia i jest ono mylone z sytuacją, w której spadkodawca wyłączył spadkobiercę od dziedziczenia mocą testamentu (tzw. testament negatywny), czyli wyłączenie danej osoby należącej do kręgu spadkobierców ustawowych od dziedziczenia ustawowego, ale nie pozbawia on (testament negatywny) jednak prawa do zachowku. Wydziedziczenie jest ograniczone pewnymi warunkami, przeciwnie niż testament negatywny. Skutki tych dwóch instytucji są zawsze takie same, co oznacza, że ani testament negatywny, ani wydziedziczenie nie wyklucza późniejszego uczynienia na rzecz danej osoby rozrządzenia testamentowego – m.in. zapisu windykacyjnego. „Przepisy kodeksu cywilnego nie wykluczają możliwości wyłączenia spadkobiercy ustawowego od dziedziczenia (testament negatywny), przy czym wyłączenie od dziedziczenia nie pozbawia takiego spadkobiercy prawa do zachowku”(zob. uchwała SN z 10.04.1975 r., III CZP 14/75, OSNCP 1976/2, poz. 28).

            W literaturze wątpliwości stwarza termin „osoba najbliższa” spadkodawcy, bowiem nie ma jednolitego stanowiska co do jego sprecyzowania. Wydaje się, że do kręgu osób najbliższych należy zaliczyć małżonka, wstępnego, zstępnego, rodzeństwo, powinowatego w tej samej linii lub stopniu, osobę pozostającą w stosunku przysposobienia oraz jej małżonek, a także osobę pozostają we wspólnym pożyciu.

            Podstawą wydziedziczenia musi być zachowanie (zachowania) konkretnej osoby i z tego też względu, jego skutki rozciągają się tylko i wyłącznie na danego wydziedziczonego. Innymi słowy, wskutek wydziedziczenia zstępnego spadkodawcy, zstępni wydziedziczonego mają prawo do zachowku po spadkodawcy.

            Takimi zachowaniami można określić uporczywe postępowanie wbrew woli spadkodawcy w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego, dopuszczenie się względem spadkodawcy albo jednej z najbliższych mu osób umyślnego przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu lub wolności albo rażącej obrazy czci czy też uporczywe niedopełnianie względem spadkodawcy obowiązków rodzinnych. Jest to katalog zamknięty, ale może być szeroko rozumiany.

            Zgodnie z art 1011 Kodeksu cywilnego, nie ma znaczenia okoliczność, że wydziedziczony zstępny przeżył spadkodawcę. Zstępni wydziedziczonego nabywają swoje własne prawo do zachowku (niezależne od prawa ich wstępnego). Oznacza to, że mimo faktu, że spadkobierca dopuścił się ww. zachowań względem spadkodawcy, to np. dzieci tego spadkobiercy nie będą odpowiadały za te czyny i będą miały prawo do uzyskania należnego im zachowku. Przepis art. 1011 kc chroni najbliższą rodzinę. Trudno byłoby oczekiwać od małoletniego dziecka, aby dopełniało tzw. obowiązków rodzinnych (np. nieustanna opieka nad schorowanym) względem spadkodawcy, w przypadku gdy jego świadomość światopoglądowa jeszcze się do końca nie wykształciła.

Przygotowała: apl. adw. Ligia Majchrzak i adw. Patrick Wilhelmsen